O niełatwym życiu idioty. {„Forrest Gump” W.G.}

Jedno wam powiem: życie idioty to nie bułka z masłem. -takimi słowami rozpoczyna swoją opowieść tytułowy bohater. Rzeczywiście, życia nie miał łatwego, ale czy było nudno? Bynajmniej.

IMG_3932Należę do, jak mi się wydaję, całkiem sporej grupy, która zaczęła przygodę z Forrestem od filmu. Tom Hanks idealnie wcielił się w rolę mało inteligentnego bohatera i skradł wszystkim serca. A na pewno skradł moje serce, bo ilekroć oglądam film, tylekroć jestem wzruszona, zachwycona i szczęśliwa. Na książkę natknęłam się przypadkiem, a ściślej mówiąc natknął się na nią mój chłopak, któremu czym prędzej ją ukradłam, by poznać pierwowzór mojego ulubionego bohatera.

Dla wszystkich niewtajemniczonych: nasz główny bohater, czyli Forrest Gump, to młody chłopak, a później już rosły i silny mężczyzna, który myśli nieco wolniej od innych. Sprawia to, że odbiera codzienność zupełnie inaczej. Jednak, mimo, iż nie radzi sobie z sytuacjami z dnia codziennego i ze zrozumieniem spraw dla nas kompletnie oczywistych, to nie ma problemu z fizyką kwantową, bądź grą w szachy. Jak to określa jeden z doktorów: idiot-savant, czyli połączenie geniusza i idioty. I te wszystkie ukryte talenty, z których istnienia Forrest sobie nawet nie zdaje sprawy, stwarzają mu mnóstwo problemów. Ciągle się pakuje w nowe przygody, które bywają zarówno niezwykłe i komiczne. I właśnie o tym jest powieść pana Grooma. O tym, że nie trzeba być Einsteinem, by mieć niezwykłe życie.

Pierwsze na co zwróciłam uwagę, to język. Narratorem jest sam Forrest. To niebywałe, że autor potrafił tak świetnie pokazać świat jego oczami i co więcej, jego językiem. Jest mnóstwo literówek, pomylonych wyrazów (np. bomba adamowa), zdań prostych, bez zbędnych opisów i ładnych słów. Prawdziwa książka Forresta. Byłam tym zachwycona i z wielką radością patrzyłam na rzeczywistość oczami głównego bohatera.

Muszę jednak stwierdzić, że książkowy Forrest mnie nie zachwycił. Brakowało mu jakiegoś takiego ciepła i bliskości z odbiorcą, które dostałam w filmie. Rzadko kiedy to się zdarza, że cenię film ponad książkę, jednak w przypadku Forresta Gumpa film bardziej mnie ujął za serce. Ale może jednak nie jestem jedyna, skoro to film jako pierwszy zyskał tak duży rozgłos, a natomiast później książka.

Co mi się nie podobało w książce? Męczył mnie wręcz nadmiar przygód, które są co raz to bardziej fantastyczne i niesamowite. I zawiódł brak swoistej puenty. Tego mi najbardziej brakowało, takiego zakończenia, które mi powie, że można być szczęśliwym, nie mając najwyższego poziomu IQ. W prawdzie Forrest podsumowuje swoje życie: nie było nudne jak flaki z olejem, ale mi czegoś brakuje. Może stwierdzenia, że jednak Forrest odnalazł szczęście. Nie wiem, ale czułam się taka pusta po skończeniu lektury. Choć takie zakończenie może miało zwiastować pojawienie się kolejnej części, którą zresztą autor wydał rok później.

Podsumowując, pan Winston Groom pokazuje nam za sprawą Gumpa głupotę ludzką i bezsensowność naszych działań. Czy przeczytać warto? Oczywiście, że warto. Pytanie tylko brzmi: czy najpierw film, czy książka?

Forrest Gump Winston Groom
 Oryginalny tytuł: Forrest Gump
 Wydawnictwo: PRIMA
 Rok wydania: 1995
 Liczba stron: 238
 Okładka: Okładka miękka; pokazująca pierwszą scenę z filmu; dużo napisów zachwalających sławę książki filmu; okładka bez ochów i achów.

Małe informacje, ale równie ważne:

Książka o losach Forresta Gumpa została po raz pierwszy wydana w roku 1986.

Ekranizacja powieści powstała w roku 1994, zyskała wielki rozgłos, 6 Oskarów i zapewniła rozgłos książce; ludzie szukali pierwowzoru filmu i kupowali książkę, która szybko znalazła się na liście bestsellerów i utrzymała się na miejscu pierwszym przez dwa miesiące. 


–  książka 20/52,
–  hasło: film oparty na książce.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s