O trudnych relacjach międzyludzkich. {„Najtrudniejszy język świata” H.W.}

Książkę dorwałam we Wrocławiu. Zaintrygował mnie tytuł. I nie żałuję, że wzięłam tą książkę, tylko żałuję, że ten autor jest tak mało znany. A znanym być powinien.

Przyjeżdżają Polacy do wioski na zachodzie Polski, gdzie dotychczas żyli Niemcy, a Niemcy już jako pokonani (bo akcja się dzieje po zakończeniIMG_3917u II Wojny Światowej) muszą te ziemie opuścić. Do czasu przesiedlenia Niemcy i Polacy, jeszcze tak niedawno najgorsi wrogowie, starają się żyć razem, może nie tyle w zgodzie, ile we wzajemnej akceptacji.
I to jest najprostszy opis fabuły dzieła pana Worcella, jaki można napisać.

Bardzo mi się podobał styl w jakim pisał autor. Proste życie wiejskie połączył z refleksjami głównego bohatera. Czułam realizm bijący od tej książki bez cienia fałszu i w sumie nie bez przyczyny, bo pan Worcell o rzeczach prawdziwych pisał.

W czasie czytania książki łatwo można zauważyć niezdecydowanie u głównej postaci. Pan Kornecki nie może się zdecydować, jaki właściwie ma stosunek do Niemców i co o nich myśli. Chciałby ich nienawidzić i znaleźć w nich jakieś diaboliczne cechy, które czyniłyby z nich bardziej potwora niźli człowieka, jednak patrząc na obraz starej Hattwigowej nie potrafił się do tej nienawiści zmusić. Jednak wiedział, że uczucia odrazy i nienawiści do Niemców byłyby uczuciami odpowiednimi; stąd jego konflikt wewnętrzny.

Żona wtedy wyjechała na parę tygodni do swojej rodziny, a ja zostałem z Niemcami, z którymi – rzecz jasna – nie mogłem być w serdecznym stosunkach. W owym czasie wszystkich Niemców uważaliśmy za zaprzysiężonych wrogów, odnosiliśmy się do nich z nieufnością, z rezerwą. Z innych zaś względów trudno nam było nieustannie żywić w sobie nienawiść do tych ludzi, stąd też wynikały dla nas sytuacje kłopotliwe.

Niezdecydowany jest również w doborze towarzystwa w wiosce. Trzyma się głównie rodaków, ale ustalonej pozycji wśród nich nie ma. Stara się utrzymywać stosunki z każdym po trochu (może z prawie każdym), jednak z nikim nie jest w zażyłych stosunkach. Uważam, że mógłby się naprawdę zaprzyjaźnić z Niemcem Paulem, w którego domu mieszka, jednak nie potrafi przekroczyć tej bariery Niemiec-Polak poza wymuszone uśmiechy i rozmowy o niczym, zapełniające ciszę przy obiedzie.

Książka mimo, że mówi o czasach już dla nas odległych, to odnosi się do problemów współczesności. A dokładnie problemów komunikacyjnych. Bo najtrudniejszym językiem świata nie jest język chiński, czy też polski, którego nauka sprawia ogromne trudności obcokrajowcom, lecz język uczuć.

Książka pokazuje nam jak ciężko wyjść poza schemat, jak ciężko wyjść z nurtującymi pytaniami poza własny umysł, jak ciężko zaufać drugiemu człowiekowi i pokazać, co tak naprawdę o nim myślimy. Nie znajdziemy w Najtrudniejszym języku świata odpowiedzi na te pytania, ale książka pobudzi nas do rozmyślań i możliwe, że wskaże drogę, gdzie odpowiedzi na te pytania szukać.

Sam pan Witold Nawrocki w posłowiu pisze:

Najtrudniejszym języku świata (…) pisarz potrafi opowiadać znakomicie: o człowieku współczesnym i jego drodze do wspólnoty, o fascynacji urodą i tajemnicą świata, którą bohaterowie jego utworów posiąść chcą poprzez pogodzenie się z wiecznym rytmem przemiany, która nadaje sens naszemu życiu.

I wcale nie proponuje prostych rozwiązań, raczej zachęca do refleksji.

Mam nadzieję, że jeśli nie ja zachęciłam Cię, drogi Czytelniku, do przeczytania tej lektury, to chociaż pan Nawrocki to zrobił.

Najtrudniejszy język świata Henryk Worcell 
Tytuł oryginału: Najtrudniejszy język świata 
Wydawnictwo: Śląsk 
Rok wydania: 1977 
Liczba stron: 183 
Okładka: Okładka miękka; minimalistyczna i właściwie to pusta, ale mimo tego i tak książka mnie zaintrygowała.

Małe informacje, ale równie ważne:

Tutaj artykuł o panu Henryku Worcellu, wart uwagi: Tadeusz Kurtyka czyli Henryk Worcell – Kelner, pisarz, agent . 

Tu o przesiedleniach Niemców po II WŚ (warto wspomnieć, że w dziele pana Worcella Niemcy zostają wysiedleni dopiero pod koniec książki): Przesiedlenia Niemców po II wojnie światowej .


–  książka 21/52.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s